tel: 61 426 13 44 lub tel. 781 861 589 e-mail: glo2@o2.pl Kontrast Standard
A A A

Dzień walki z depresją

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ WALKI Z DEPRESJĄ

23 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją. Słowem „depresja” żongluje się na potęgę. Czasami ludzie nazywają tak spadek nastroju, jesienną chandrę czy smutek, jaki odczuwają, gdy przytrafi im się coś nieprzyjemnego. Żalą się, że mają depresje, gdy pokłócą  się ze swoją „drugą połówką”, dostaną ocenę niedostateczną ze sprawdzianu czy wstaną lewą nogą. Odmienianie słowa „depresja” przez wszystkie przypadki powoduje, że tak naprawdę większość ludzi bagatelizuje ten problem.

A depresja JEST chorobą. I jak każda choroba wymaga leczenia. Nie jest gorszym dniem, wynikiem lenistwa czy fanaberią. Nie jest związana z brakiem aktywności fizycznej, brakiem magnezu czy brakiem optymizmu. Jest chorobą z określonym numerem statystycznym.

Wymienia się trzy podstawowe cechy depresji:

–           utrzymujący się przez długi czas spadek nastroju

–           brak odczuwania przyjemności (anhedonia)

–           obniżenie napędu, czyli brak sił, by wykonać najprostsze czynności życiowe

Chorzy odczuwają smutek, przygnębienie, bezradność. Często towarzyszy temu pustka i poczucie bezsensu życia. Nie cieszą już dawne pasje, dominuje zniechęcenie i zmęczenie. Osoba chora myśli o sobie bardzo negatywnie, krytykuje siebie za wszystko. Ma problemy z koncentracją uwagi
i pamięcią, trudno jej się skupić na czymkolwiek. Chory unika kontaktów z ludźmi. Jest mu źle
z innymi, ale też z samym sobą. Pojawiają się zmiany dotyczące apetytu oraz snu. Depresja zaburza emocje, zachowanie, nastrój. Wzmaga drażliwość, lęk i poczucie winy. Chorzy czują pustkę i samooskarżają się o niemal wszystko.

Depresja jest chorobą cywilizacyjną. Szacuje się, że cierpi na nią od 5 do 10% społeczeństwa. Na świecie choruje 350 mln osób, w Polsce 1,5 mln. Nieoficjalnie szacuje się, że na depresję cierpi nawet 1 na 10 Polaków. W swojej ciężkiej formie depresja jest śmiertelną chorobą, gdyż prowadzi do samobójstw.

 Dlatego tak ważne jest, by przestać ją bagatelizować, by zrozumieć ludzi, których „życie boli”
i pokierować ich do specjalistów, by znaleźli pomoc. Nie udzielajmy rad w stylu „weź się w garść” czy „ogarnij się”. To nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Chory mobilizuje siły, by funkcjonować jak dawniej, ale nie udaje mu się to. Jego samoocena znów spada, bo przecież nie udało mu się sprostać zadaniu. Ma poczucie, że nas zawiódł, sprawił nam przykrość. O to nam chodziło? To chcieliśmy osiągnąć? Choremu z zapaleniem płuc lekarz zleci antybiotyki a cukrzykowi insulinę. W depresji stosuje się psychoterapię i farmakoterapię. Rady „idź na spacer” lub „zjedz czekoladę, to Ci się humor poprawi”, na niewiele się  zdają. Depresji nie uleczy nawet tona czekolady czy spacer wokół kuli ziemskiej. Ale z pewnością pomoże w jej leczeniu zrozumienie, akceptacja i wsparcie ze strony innych. Zwróć uwagę, czy komuś w Twoim otoczeniu świat właśnie nie rozpada się na milion kawałków…

 

„Każdego dnia 2 nastolatków próbuje odebrać sobie życie”. Zobacz najnowszą kampanię „(Nie)widzialna nastoletnia depresja”